facebook

Aktualności 2017

23-09-2017

Fiskus kwestionuje na potęgę transakcje z podmiotami powiązanymi

Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów w pierwszej połowie 2017 roku zakwestionowano transakcje z podmiotami powiązanymi na kwotę ponad 900 mln zł. Nie jest wykluczone, że w całym roku 2017 kwota ta może zbliżyć się do około 2 mld zł.  To rekordowe dane. Organy podatkowe notują rok do roku wzrost w kwocie kwestionowanych transakcji. Przykładowo w całym roku 2014, kwota doszacowania nie przekraczała nawet 100 mln zł.

Oczywistym jest, że kwota kwestionowanych transakcji nie stanowi sumy rzeczywistego doszacowania za bieżący rok, z uwagi na fakt że decyzje  organów podatkowych będą kwestionowane przez podatników. Jednakże już w tym momencie można uznać, że Ministerstwo Finansów temat transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi traktuje priorytetowo.

Czym spowodowane jest aż taki wzrost kwoty kwestionowanych transakcji?

Od 1 stycznia 2017 roku, obowiązują znowelizowane przepisy dotyczące cen transferowych. Nowelizacja ta jest wynikiem uwzględnienia w krajowych przepisach inicjatyw BEPS (Base erosion and profit shifting), która ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania przez podmioty powiązane w ramach stosowania tzw. cen transakcyjnych. Przepisy te nie mają jednak bezpośredniego wpływu na obecny wzrost kwoty zakwestionowanych transakcji, z uwagi na fakt że ich skutki będą odczuwalne dla podatników dopiero od 2018 roku.

W ostatnich latach kontrolujący zostali wyposażeni w narzędzia informatyczne oraz odpowiednie bazy danych pozwalające na badanie, czy transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi mają charakter rynkowy. W chwili obecnej czynności analityczne, które zajmowały wiele dni można wykonać w zaledwie parę godzin. Pozwala to organom na szybszą pracę, co przekłada się również na wyniki kontroli.

Ceny transferowe

Kolejnym narzędziem, które otrzymał fiskus, a które niezwykle pomaga w typowania podmiotów do kontroli, było wprowadzenie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Przed wyposażeniem organów podatkowych w możliwość analizy danych dotyczących transakcji odbywających się na rynku polskim, kontrole w zakresie cen transferowych były prowadzone bez szczególnej selekcji podmiotów. Przed wprowadzeniem JPK oraz udostępnieniem odpowiednich baz danych, aby skutecznie wytypować podatnika do kontroli, należało wykonać szereg pracochłonnych czynności i analiz. Obecnie wystarczy zastosować odpowiedni skrypt, który w ciągu paru minut wykaże wszystkie transakcje pomiędzy podmiotami powiązanymi.

Poza narzędziami technicznymi, kontrolujący otrzymali istotne wsparcie merytoryczne. Na ten moment w ramach struktur fiskusa powołane zostały dwa wyspecjalizowane zespoły, działające się w Łodzi oraz Warszawie, zajmujące się analizą danych zebranych przez kontrolujących oraz wsparciem merytorycznym w kontrolach. Osoby tam pracujące posiadają odpowiednie, specjalistyczne przeszkolenie w zakresie cen transferowych, stąd też efektywność doszacowania dochodu może być znacząca.

Otwartym pozostaje pytanie, czy kwota kwestionowanych przez organy skarbowe transakcji nadal będzie się zwiększać. Niestety, ale odpowiedź na to pytanie powinna być raczej twierdząca. Organy podatkowe stosunkowo niedawno zostały wyposażone w nowoczesne narzędzia informatyczne służące analizie danych i typowaniu podmiotów do kontroli. Proces ich wdrażania nadal trwa, a rezultatem jego zakończenia będzie – najpewniej – wyższa skuteczność w typowaniu do kontroli. W 2018 roku organy podatkowe otrzymają kolejne narzędzia pozwalające na lepsze typowania do kontroli tj. składane przez podatników sprawozdania CIT/PIT-TP, czy oświadczenia o sporządzeniu dokumentacji cen transferowych. Skuteczne ich wykorzystanie z pewnością może zwiększyć, już rekordową kwotę kwestionowanych transakcji.

Jak w takim razie uchronić swój biznes przed ryzykiem w zakresie cen transferowych? W pierwszej kolejności należy zadbać, aby transakcje z podmiotami powiązanymi były oparte o ceny rynkowe, czyli zgodne z tymi po których podmioty niepowiązane zawarłby podobną transakcję. Stąd też, już na etapie planowania transakcji należy zbadać, czy ma ona charakter rynkowy. Niestety, samo zastosowanie cen rynkowych może nie wystarczyć dla uchronienia podatnika przed kontrolą w zakresie stosowania cen transferowych.

Najskuteczniejszym narzędziem pozwalającym zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami kontroli jest sporządzenie prawidłowej dokumentacji cen transferowych. Obowiązek jej sporządzenia ciąży na wielu podatnikach od wielu lat. Jednak z uwagi na brak konkretnego terminu dla jej sporządzenia, większość podmiotów nie sporządzała tego dokumentu na bieżąco. Do 2017 roku podatnicy mieli obowiązek przedstawić dokumentację na wezwanie organu podatkowego w terminie 7 dni od wezwania. Obecnie dokumentację należy sporządzić nie później niż do dnia upływu terminu określonego dla złożenia rocznego zeznania podatkowego. Ponadto, podatnicy mają obowiązek złożyć oświadczenie o sporządzeniu dokumentacji cen transferowych, pod rygorem odpowiedzialności karno-skarbowej za brak przedstawienia tej informacji. Oczywistym wydaje się być, że w przypadku braku takiego oświadczenia organy podatkowe będą chciały wszcząć kontrolę w tym zakresie, stąd też – dla bezpieczeństwa firmy i osób nią zarządzających – dokumentację należy sporządzić w terminie określonym w ustawie.

Warto też pamiętać, że nie każdy dokument zostanie uznany za prawidłową dokumentację cen transferowych, i że będzie dostatecznie chronił podatnika. Ustawodawca określił jedynie ogólne ramy co do treści, jakie dokumentacja powinna zawierać – nie został jednak przedstawiony określony wzór dokumentacji. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się że musi ona zostać sporządzona rzetelnie oraz w pełni oddawać przebieg transakcji. Nie ma więc wątpliwości co do tego, że o skuteczności ochrony dokumentacji cen transferowych będzie decydować jej jakość i rzetelność sporządzenia, nie zaś sam fakt dysponowania dokumentacją dla kwestionowanej przez fiskusa transakcji.